*Wracamy do Pamiętnika Rey*
- Pablo.. - powiedziała dzisiaj rano Angie - Mam do ciebie sprawę.
- Jasne, mów.
- Możemy zostać? - spytałam.
- Tak. To nic poważnego, po prostu dzisiaj muszę wyjść na noc.
- Słucham? - tat szeroko otworzył oczy. - Gdzie?
- Do Germana.
- Słucham?! - powtórzył, jeszcze głośniej.
- Tato, nie wkurzaj się, Angie na pewno ma jakiś ważny powód, prawda? - wtrącił się Eze.
- Ach tak? - tata popatrzył na Angie.
- No pewnie że mam powód, Viola musi jutro napisać ciężki test z matmy i będziemy się uczyć w nocy.
- A spać będziesz..?
- U Violi w pokoju. Sama mi to zaproponowała.
- Oo widzisz tato.. Powód już jest. - ucieszyłam się.
- Ta. Tylko problem w tym że to akurat nie powód, tylko wymówka.
- Co? - powiedziała Angie.
- Tak, zwykła wymówka. Tylko po to żeby do niego iść.
- Pablo, jak możesz..
- Angie, proszę cię. Chyba nie zaprzeczysz temu, że czegoś do niego nie czujesz?
- A ty nie zaprzeczysz temu co jest między nami?
- To zupełnie inna sprawa.
- Właśnie, że nie!*
- Tato - powiedziałam, gdy on i Angie zamilknęli i popatrzyli w moją stronę - Pozwól Angie wyjść.
- Chyba mi ufasz, Pablo.. - wtrąciła.
- Tobie tak, ale jemu nie.**
- Tatoo.. - popatrzyliśmy na niego z Ezem.
- No dobrze już dobrze.. Idź. Ale rano cię tu widzę.
- Dziękuję, Pablo. I nie kłóćmy się już, okej? - Angie chciała pocałować go w policzek, ale Pablo się odwrócił i pocałowała go w usta. On czule odwajemnił.
Szturchnęłam Eza.
- Okej. - powiedział tata, a Angie z uśmiechem na twarzy wyszła z domu.
Cały dzisiejszy wieczór i połowę nocy przegadałam z Ezem, głównie o nim i o Camili.
- Ona jest taka.. Naturalna, wyluzowana, spontaniczna.. - wymieniał mój brat.
- No to już wszyscy wiemy..
- Bo to widać, siostra.
- Nie, bo powtarzasz to już od godziny chyba setny raz.
- Wybacz, ale naprawdę cieszę się, że ją mam.
- Taa.. Camila to wyjątkowa dziewczyna.
- Bardzo. Chciałbym się z nią ożenić, ale jestem jeszcze za młody.
- Co? Za niecałe trzy tygodnie masz osiemnastkę! Ale no fakt. Trochę za wcześnie by to było.. Zresztą, nie wiem jak byś sobie ze swoją przyszłą żoną poradził w łóżku, skoro ty nawet pocałować się jej bałeś.. - zaśmiałam się.
- Myślisz, że też stchórzę?
- Możliwe. Ale zawsze możesz mieć co nieco po tacie, to sobie na pewno poradzisz, tak jak on z Angie i .. - naraz ugryzłam się w język. Ups, wygadałam się Ezowi że tata spał już z Angie.
- Słucham? - spytał - Co ty powiedziałaś? Że tata sobie poradził z Angie? W łóżku?
- Co? Nie. Nieee.. Nie!
- Znaczy, że oni się.. Rey, mów prawdę!
- No dobraaa, masz mnie.. Ale maasz siedzieć cicho, bo cię zakopię żywcem jak tata się dowie że wiesz!!
- Skąd właściwie ty to wiesz?
- Od niego. - znowu po tych słowach ugryzłam się w język. Choleraa!!
- Od niego?!
- Nie, Eze, nie.. Ja.. Dobraaa.. znowu. Tak, od niego. Miałam lepiej nic nie mówić! - krzyknęłam.
- Cicho!! Bo obudzisz tatę! A wracając do tematu: kiedy była ich pierwsza wspólna noc? Jak było? Podobało się jej? A mu? Mów mi tu zaraz, ze szczegółami poproszę!
- Ale..
- Chcę wiedzieć wszystko, co powiedział ci tata. Spokojnie siorka, będę milczał jak grób.
- No mam nadzieję.. - zbliżył mój wózek do siebie, żeby lepiej słyszeć.
Opowiedziałam mu wszystko, na szczęście mu ufam, w końcu to mój brat, nie?
HEHEHEH
Dzisiaj jedziemy po cytatach :)
Trochę je zmieniłam, ale zainspirowałam się tymi oto fragmentami:
* - kawałek rozmowy Leona i Lary z 38 odcinka
** - kawałek rozmowy Fran i Marco, z 37.
:)
Coś czuję, że za niedługo ten sekret już nie będzie sekretem .. XD
OdpowiedzUsuńCzekam na next! ♥
Hah dziekuje :3
Usuń